Ustaw jako stronę startową  |  Kontakt  |  Reklama
 

Dworce kolejowe w regionie: jest źle, ale ma być lepiej
(15-04-2010 15:08)

Jest nieestetycznie, niebezpiecznie i niewygodnie – tak w skrócie można określić sytuację panującą na dworcach kolejowych w naszym regionie. Pomimo, iż powinny być wizytówkami miast, to jednak chluby im nie przynoszą.

Fot. MS
Pani Magda codziennie dojeżdża pociągiem do pracy z Pruszkowa do Warszawy: - Cóż ja mogę powiedzieć na temat dworca? Przecież widać jak na dłoni – jest brzydko, szaro i smutno. Do tego jeszcze ten zatęchły bar i brak toalety. Nie jest przyjemnie przebywać w takich warunkach.

Rzeczywiście, dworzec P.K.P. w Pruszkowie do najbardziej estetycznych nie należy. Jest szaro, smutno, a przede wszystkim brudno. Nieprzyjemny zapach również nie zachęca do przebywania w tym miejscu, zwłaszcza, że nie ma nawet na czym usiąść. Dwie zdezelowane ławki to trochę za mało jak na dworzec, przez który przewija się kilka tysięcy pasażerów dziennie. Na ścianach w przejściu podziemnym króluje brud i graffiti. Osobom niepełnosprawnym na wózku inwalidzkim lub rodzicom z dziećmi w wózkach bardzo trudno jest dostać się na perony, bo schody w żaden sposób nie są dla nich przystosowane.  

A jak jest w innych miastach? Bardzo podobnie. Najgorzej chyba prezentuje się dworzec P.K.P. w Piastowie. Nie dość, że jest mały, brudny i zatęchły, to wokół kwitnie w najlepsze handel: jajami, kwiatami, ubraniami. Wszędzie jest  brudno, na ścianach nieodłącznie już chyba związane z koleją -  graffiti, toalety brak. Ne peronie straszą zdezelowana wiata i obskurne ławki. Jedynym przyjemnym elementem w tym krajobrazie są miłe panie sprzedające w kasie bilety, ubrane w gustowne żółto-zielone mundurki. Podobnie sytuacja wygląda na dworcach w Brwinowie i Milanówku.   

- No tak, rzeczywiście sytuacja na podwarszawskich dworcach nie wygląda najlepiej - wzdycha Andrzej Dudziński z warszawskiego oddziału P.K.P. S.A. i dodaje: - Stale zajmujemy się odnawianiem dworców i peronów, ale jest to syzyfowa praca, ponieważ po odmalowaniu zaraz pojawiają się kolejne rysunki i zabrudzenia. Ale generalnie nie jest aż tak tragicznie, stan dworców kolejowych oceniam na 3 z plusem. Oczywiście mogłoby być lepiej, ale wiadomo, że ograniczają nas koszty. Na szczęście w tym roku jest możliwość dofinansowania ze środków publicznych, dzięki czemu wszystkie dworce na trasie od Grodziska Mazowieckiego do Piastowa będą sukcesywnie remontowane, odmalowane zostaną również pasy bezpieczeństwa na peronach. Należy jednak pamiętać, że stopień wandalizmu na terenach kolejowych jest bardzo wysoki, a część dworców jest zabytkowa, więc i nakłady są większe. W Piastowie kolej doszła do porozumienia z Urzędem Miasta, burmistrz ma zakupić materiały, zaś nasi pracownicy odmalują wiaty i przejścia podziemne.  

Kolejny problem podwarszawskich dworców kolejowych to parkingi. Konia z rzędem temu, komu uda się przed dworcem znaleźć wolne miejsce do zaparkowania auta. Płatne parkingi w żaden sposób nie rozwiązują problemu.

No i bezpieczeństwo, a raczej jego brak. Dworce kolejowe to newralgiczne miejsca wybryków chuligańskich, kradzieży, wyrywania torebek czy spożywania alkoholu i dewastacji.  Miasta i kolej próbują radzić sobie z problemem zakładając monitoring. Dworzec w Grodzisku Mazowieckim jest systematycznie patrolowany przez policję, straż miejską i SOK. W Pruszkowie natomiast zostało zamontowane dodatkowe oświetlenie.

Zdaniem Włodzimierza Majchrzaka, komendanta Straży Miejskiej w Pruszkowie te rozwiązania przynoszą wymierne rezultaty, ponieważ policja i straż miejska może natychmiast reagować. Trudno jednak przekonać do tej opinii pasażerów. Panu Krzysztofowi z Milanówka skradziono na peronie portfel razem z dokumentami. - Niestety zorientowałem się dopiero po przybyciu do pracy, na zgłoszenie incydentu policji było już, moim zdaniem, za późno.
    
Najlepiej spośród okolicznych dworców kolejowych prezentuje się ten w Grodzisku Mazowieckim. Chociaż obecnie trwa remont schodów przy wejściu głównym, to w środku jest wyjątkowo schludnie i estetycznie. Jest kiosk, a nawet bankomat. Władzom Grodziska sugerujemy jeszcze remont budynku z zewnątrz, a włodarzom innych miast proponujemy wycieczkę do Grodziska i wzięcie przykładu z tego miasta.
Autor: Karolina Gontarczyk    
Podobne atykuły
 
Komentarze czytelników
Artykuł skomentowano: 6
..............................   Dodano: 2010-04-16 - 15:33
w zeszłym roku dworzec w Pruszkowie miał być wyremontowany - nie został i obiecano, że zostanie w tym roku. Na razie cisza. CZEKAMY.....
Dworce kolejowe w regionie: jest źle, ale ma być... gorzej!   Dodano: 2010-04-16 - 17:02
jarek   Dodano: 2010-04-16 - 21:17
ktoś widział jakichś robotników przy tym remoncie schodów w Grodzisku Maz.? Bo chyba niedługo sami mieszkańcy te schody rozniosą, codziennie zawsze kawałek mniej ;)
ania   Dodano: 2010-04-19 - 18:33
Moim zdaniem najpierw przede wszystkim powinni zrobić możliwość zjazdu dla wózków!Przecież to aż niedorzeczne, żeby w takim miescie jak Pruszków nie było możliwości wjazdu na peron z dzieckiem, czy dla inwalidów! I popieram- stacja w Grodzisku Maz. to jest przykład dla władnych w zmianach Naszego peronu...
aras   Dodano: 2010-04-19 - 20:54
jak wszystko w grodzisku!
Oranje   Dodano: 2010-04-30 - 16:09
Renowacja dworca w Pruszkowie? Marnowanie pieniędzy. Myślę, myślę i nie mogę wymyśleć, do czego właściwie ten budynek służy. Na pewno nie do czekania na pociągi, bo jest w zupełnie innym miejscu niż peron. PO CO jest dworzec w Pruszkowie? Czy zamiast wyrzucać publiczne pieniądze na jego renowacje nie lepiej sprzedać go komuś, kto urządziłby tam dajmy na to, jakąś przyjemną kawiarenkę i we własnym interesie zadbał o schludne utrzymanie tego miejsca?
 
Dodaj komentarz
Autor:
Twój komentarz:
 
 
Copyright © 2009 WPR24.pl Powered by Invenis CMS