Zdarzeniu towarzyszyła dość intensywna,
lecz na szczęście krótka wymiana argumentów werbalnych pomiędzy
wspomnianym radnym a przybyłym z odsieczą ojcem. Obaj uczestnicy
zajścia zapowiedzieli wyciągnięcie wobec siebie konsekwencji prawnych.
Proces o naruszenie dóbr cielesnych oraz osobistych był nieuchronny.
Jakież było zdziwienie obecnych na ostatniej sesji rady powiatu, gdy obaj kolejno poprosili o głos i wygłosili publiczne oświadczenia, w których zgodnie przeprosili za swoje zachowanie, a na dodatek poinformowali, że w wyniku podjętych negocjacji konflikt między nimi został zakończony i odstępują od dochodzenia swoich racji na drodze sądowej. Czy obecny w sali obrad syn, główny poszkodowany konfliktu, podziela ich zdanie, nie wiemy. W każdym razie, dla porządku odnotowujemy, że żadnego oświadczenia nie wygłosił.
Jakież było zdziwienie obecnych na ostatniej sesji rady powiatu, gdy obaj kolejno poprosili o głos i wygłosili publiczne oświadczenia, w których zgodnie przeprosili za swoje zachowanie, a na dodatek poinformowali, że w wyniku podjętych negocjacji konflikt między nimi został zakończony i odstępują od dochodzenia swoich racji na drodze sądowej. Czy obecny w sali obrad syn, główny poszkodowany konfliktu, podziela ich zdanie, nie wiemy. W każdym razie, dla porządku odnotowujemy, że żadnego oświadczenia nie wygłosił.











