Ustaw jako stronę startową  |  Kontakt  |  Reklama
 

Przejście przez tory zniknie za dwa lata
(24-06-2010 21:09)

Tory kolejowe przechodzące przez Grodzisk Mazowiecki nie różnią się niczym od tych, które biegną z Łodzi do Warszawy. Jest jednak różnica w ich przeznaczeniu. Na całej trasie służą one pociągom, a w Grodzisku także pieszym.

Fot. EA
W godzinach szczytu czyli  o 07.00, 16.00 i 18.00 kilkanaście biegnących tu torów przekształca się w ogólnodostępne przejście dla wysiadających podróżnych.  Obrazki, które można zobaczyć mrożą krew w żyłach. Młodzież, dzieci ale także panowie z teczkami i elegancko ubrane panie w szpilkach biegną na perony by zdążyć na pociąg. Aby skrócić sobie drogę  przekraczają trzy, cztery lub nawet siedem torów. Podobnie jest po południu. Pociągi przywożące pasażerów z Warszawy czekają aż wszyscy przejdą w niedozwolonym miejscu i dopiero ruszają w stronę Żyrardowa.
   
Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzi jest kilka. Miejsce to nie jest zagrodzone, a poza tym  kładka nad torami jest bardzo wysoka, nie ma podjazdów i przejście nią zajmuje dużo więcej czasu. Tory te oddzielają centrum miasta od dzielnicy Łąki, której mieszkańcy, często ci starsi, o kulach, czy z rowerami lub młode matki z wózkami nie mają szans przedostać się na druga stronę w inny sposób.

Ludzie listy piszą

O fatalnej sytuacji w pobliżu kładki wiedzą wszyscy w Grodzisku. Mieszkańcy, którzy ze zgrozą patrzą na tych łamiących przepisy, piszą  do władz i mediów:  „Czy nie można wpłynąć jakoś na PKP, aby odgrodzili płotkiem tory podmiejskie od siebie i od części dalekobieżnej? Cud, że tam nie zdarzył się jeszcze żaden wypadek”.

„Czy coś się dzieje w sprawie przejścia przez tory pod kładką PKP? Tam nadal dzikie tłumy przechodzą w obie strony, szaleńcy również przechodzą przez tory dalekobieżne w Łąki.

„Dziś zrobiłem zdjęcie jak starsza kobieta zamiast górą przechodziła przez tory. Ledwo nogi do góry podnosiła. Polecam kilka dni pod rząd ukryć patrol po godzinie 16.00, kiedy wszyscy wracają z pracy”.

Wszyscy wiedzą o problemie

– Patrole są, ale strażnicy miejscy nie są w stanie pilnować linii kolejowej przez cały dzień – mówi Jacek Szczęsny ze Straży Miejskiej w Grodzisku Mazowieckim. – Gdy złapiemy kogoś na przechodzeniu przez tory, to odstępujemy od wypisywania mandatów. Po wylegitymowaniu kierujemy wniosek o ukaranie do sądu – dodaje.

Podobnie wypowiada się Katarzyna Zych, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Grodzisku. – Wiemy, że dochodzi tam do wykroczeń. Mandatami oczywiście karzemy. Są to kwoty rzędu 200 i więcej złotych. Jeśli złapiemy osobę starszą, czy młodzież, to także pouczamy. Jednak sprawę rozwiązałoby radykalne zamknięcie tego miejsca przy kładce, a to już nie jest w naszej gestii – mówi Zych.

Kto za to odpowiada?

Teren należy do Polskich Linii Kolejowych. Pieczę nad bezpieczeństwem na torach powinna sprawować Straż Ochrony Kolei, ale jej nie ma.

Robert Kuczyński, rzecznik prasowy PLK S.A. twierdzi, że kolej ma za mało strażników. –  Prawda jest taka, że SOK liczy nieco ponad 1 tys. osób. Do ich głównych zadań należy ochrona peronów, przejść podziemnych, czy dbanie o spokój na dworcach –  mówi Kuczyński. Władze spółki wiedzą o całej sytuacji, ale jak twierdzi rzecznik, brakuje ludzi by kogoś tam postawić.

Sedno sprawy

Powodem braku jakichkolwiek „ruchów” przy kładce w Grodzisku jest planowana modernizacja 57 km linii kolejowej od Miedniewic do Warszawy. Plany przebudowy tego odcinka   obejmują tory, podtorza, tunele, perony i całą infrastrukturę sieci trakcyjnej. Zostaną także postawione ekrany akustyczne, które według rzecznika PLK będą spełniały funkcje odgrodzenia i zapobiegną nielegalnym przejściom przez tory.

Burmistrz Grodziska, Grzegorz Benedykciński dodaje że tymczasowe zagrodzenie w tym miejscu powstanie niebawem, ale remont kładki, windy i inne udogodnienia dla niepełnosprawnych będzie można zbudować dopiero w momencie oficjalnego przekazania tego terenu miastu.                                           
Autor: Elżbieta Abramczuk    
Podobne atykuły
 
Komentarze czytelników
Artykuł skomentowano: 8
stały czytelnik   Dodano: 2010-06-24 - 22:02
wreszcie ktoś zajął się tym tematem, mam nadzieję, że publikacja w gazecie przyspieszy rozwiązywanie tego problemu, w końcu całe życie to nie przeszkadzało a tu nagle jakieś ogrodzenie prowizoryczne ma powstać... Mam nadzieję, że dopilnujecie, aby Burmistrz dotrzymał słowa. Inne pytanie to czy przed wyborami czy po? Podejrzewam, że zwolenników "dzikiego przejścia" jest więcej niźli tych, którym ta głupota przeszkadza :(
Marcin   Dodano: 2010-06-25 - 11:47
„Dziś zrobiłem zdjęcie jak starsza kobieta zamiast górą przechodziła przez tory”. Kapusi i ormowców nigdy w Polsce nie brakowało.
kapuś   Dodano: 2010-06-25 - 14:40
chyba nie wiesz co znaczy słowo "kapuś" i "ormowiec", a już na pewno nie masz zielonego pojęcia co się w ogóle dzieje i jakie to niebezpieczeństwo. Widać sam przechodzisz przez tory, gratuluję głupoty i współczuję jak jednak uda się zamknąć to przejście. Będziesz biedaku musiał po schodach chodzić i się zmęczysz... ;)
Kuba   Dodano: 2010-06-25 - 14:43
Mógł kapuś z ormowcem zaczekać aż babę przejedzie. Wtedy zdjęcie byłoby o wiele ciekawsze.
ormowiec   Dodano: 2010-06-25 - 17:57
wiesz, nie pomyślałem, zresztą weź tu uchwyć odpowiedni moment, a później, że tak pojadę czarnym humorem, "szukaj wiatru (czytaj: baby) w polu". Z drugiej strony jestem bardzo ciekaw jak tam kombinują to zagrodzić, a jeszcze bardziej ciekaw, ile czasu minie, zanim ludzie "znajdą wyjście z sytuacji" ;)
Marcin   Dodano: 2010-06-25 - 22:17
Przechodzę przez tory, bo jestem na tyle inteligentny, że przepuszczam pociąg podmiejski w kierunku Żyrardowa i nie stwarzam żadnego niebezpieczeństwa. Widać bardzo to boli kapusi i ormowców, którzy robią zdjęcia za winkla. Ludzie przechodzący przez tory są na tyle mądrzy, że nikt tam nie zginął. Życzę takiej mądrości ormowcom, którzy ujadają w internecie. W Polsce jest wielu chorych frustratów, którzy karaliby nawet za przechodzenie przez ulicę w nieodpowiednim miejscu.
do Marcina   Dodano: 2010-06-25 - 23:02
a wiesz, że przechodzenie przez ulicę w nieodpowiednim miejscu jest karane? Muszę Ci przyznać, że nie ma co, zabłysnąłeś tę inteligencją w 100% ;) Rozumiem, że jeśli kierowca po pijaku jeździ dobrze to również nie powinno się go karać, bo jest na tyle inteligentny, że nie miał JESZCZE wypadku? Zarąbiste masz gościu argumenty, ale rok szkolny się już skończył, więc może nie będziesz do niej dojeżdżał, no chyba, że to Ty jesteś tym biznesmenem z artykułu ;) Przy okazji inteligencie, po pierwsze jak już to "zza winkla" a nie "za winka", a po drugie tam żadnego winkla nie ma :)
jarek   Dodano: 2010-06-25 - 23:08
Marcin, bardzo miło z Twojej strony, a pociąg do Warszawy też przepuszczasz, bo nie wspomniałeś o tym, a to bardzo ważne jest. Puknij się gościu w głowę, może jeszcze coś tam masz i pomyśl jakie głupoty piszesz. Jak się potkniesz (oczywiście zaprzeczysz, no gdzie...) to pociąg do Warszawy zahamuje na długości 1 metra. Może Ty tak uważasz. Po co kładkę wybudowali? Powiesz, że dla chorych, kulawych, słabych, słabo widzących, słabo słyszących... tylko, że to ludzi z tej grupy tam jest najwięcej no i jeden inteligent hehe...
 
Dodaj komentarz
Autor:
Twój komentarz:
 
 
Copyright © 2009 WPR24.pl Powered by Invenis CMS