Wyniki w naszym regionie były zbliżone do krajowych, ale zdecydowanie inne od mazowieckich. W większości gmin obu powiatów zwyciężył Bronisław Komorowski (w grodziskim – 54,24% i pruszkowskim – 55,29%), jego kontrkandydat uzyskał 45,76% głosów w powiecie grodziskim i 44,71% w pruszkowskim. Odmiennie głosowali wyborcy z gmin Baranów i Żabia Wola w powiecie grodziskim oraz gminy Raszyn, gdzie wygrał Jarosław Kaczyński. Frekwencja wyborcza była sporo wyższa od krajowej, w obu powiatach wyniosła około 62%. Najwyższa była tradycyjnie w Podkowie Leśnej (74,31%) i w gminie Michałowice (71,41%). Rekord padł w Komorowie (74,61%!!!) Odnotowujemy ten fakt z satysfakcją, bo do wzięcia udziału w wyborach usilnie namawialiśmy.
Ciekawostką i ewenementem w skali kraju był wynik wyborów w gminie Żabia Wola, gdzie na 3241 oddanych ważnych głosów, o zwycięstwie kandydata przesądził… jeden!!!
I to jest chyba najlepszy dowód na stwierdzenie, że w tych wyborach liczył się każdy oddany głos. Nawet ten oddany na złość.
Mieszkańców Pruszkowa może zainteresować wiadomość, że zwycięzca ostatnich wyborów, prezydent elekt RP, Bronisław Komorowski pierwszych literek uczył się pisać w pruszkowskiej szóstce. Pobierał w niej nauki w latach 1959-1966. Informację odnotowujemy nie tyle z kronikarskiego obowiązku, ile z dbałości o Państwa reputację towarzyską w czasie trwających wakacji i urlopowych wyjazdów. Załóżmy, że jesteście Państwo gdzieś na rubieżach kraju, Europy albo świata i chcecie błysnąć na wieczornym grillu. Nic prostszego. Kiedy padnie temat wyborów, a z pewnością padnie, rzucacie luźno i od niechcenia: „Prezydent Komorowski? Bronek? A chodził tu naprzeciwko do szkoły.” I tyle. Efekt gwarantowany.
Nie udało nam się ustalić czy był pilnym uczniem, czy przeciwnie, notorycznie spóźniał się i chodził na wagary. Ale obiecuję, że przy najbliższej okazji dopytamy u źródła. Niestety, raczej już po wakacjach, gdy nowy prezydent obejmie swój urząd.
Ciekawostką i ewenementem w skali kraju był wynik wyborów w gminie Żabia Wola, gdzie na 3241 oddanych ważnych głosów, o zwycięstwie kandydata przesądził… jeden!!!
I to jest chyba najlepszy dowód na stwierdzenie, że w tych wyborach liczył się każdy oddany głos. Nawet ten oddany na złość.
Mieszkańców Pruszkowa może zainteresować wiadomość, że zwycięzca ostatnich wyborów, prezydent elekt RP, Bronisław Komorowski pierwszych literek uczył się pisać w pruszkowskiej szóstce. Pobierał w niej nauki w latach 1959-1966. Informację odnotowujemy nie tyle z kronikarskiego obowiązku, ile z dbałości o Państwa reputację towarzyską w czasie trwających wakacji i urlopowych wyjazdów. Załóżmy, że jesteście Państwo gdzieś na rubieżach kraju, Europy albo świata i chcecie błysnąć na wieczornym grillu. Nic prostszego. Kiedy padnie temat wyborów, a z pewnością padnie, rzucacie luźno i od niechcenia: „Prezydent Komorowski? Bronek? A chodził tu naprzeciwko do szkoły.” I tyle. Efekt gwarantowany.
Nie udało nam się ustalić czy był pilnym uczniem, czy przeciwnie, notorycznie spóźniał się i chodził na wagary. Ale obiecuję, że przy najbliższej okazji dopytamy u źródła. Niestety, raczej już po wakacjach, gdy nowy prezydent obejmie swój urząd.











