Ustaw jako stronę startową  |  Kontakt  |  Reklama
 
  Jesteś w:   Home     Gazeta WPR     WPR85   Deweloper znów blokuje ulicę

Deweloper znów blokuje ulicę
(26-08-2010 19:33)

Firma deweloperska Graw-Bud-Lokal S.A. znów utrudnia życie mieszkańcom pruszkowskich Malich i michałowickich Reguł. Kilka dni temu ponownie zablokowała przejazdy przez ulice łączące obie miejscowości.

fot. OL
Mieszkańcy są oburzeni ponownym blokowaniem drogi przez dewelopera. – Od kilku dni mieszkamy niby w tym samym miejscu, tuż pod Warszawą, ale nagle jakby znacznie dalej od cywilizacji – mówi Tomasz Łuczyński z ul. Zielonej. – Do najbliższej utwardzonej drogi mamy teraz zamiast kilkudziesięciu metrów prawie 1,5 km jazdy dziurawą drogą szutrową – dodaje.

Mieszkańcy zgadzają się z władzami gminy, że nie można akceptować cwaniactwa, ale oczekują od wójta podjęcia zdecydowanych działań. – W gronie sąsiadów jesteśmy zgodni, co do tego,że gmina nie powinna się poddać temu szantażowi – potwierdza Ewa Wilowska, sąsiadka z ul. Zielonej. – Byłoby błędem, gdyby władze gminy uległy Graw-Budowi. Oznaczałoby to, że nasze podatki zamiast na zabezpieczenie potrzeb obywateli poszłyby na zaspokojenie pazerności dewelopera – mówi rozgoryczona.

Chcą zmusić gminę

– Negocjacje z deweloperem ciągną się od lat. Od samego początku firma chciała zrobić dobry interes próbując sprzedać ulicę gminie– mówi Krzysztof Grabka, wójt Gminy Michałowice. – Kłopot w tym, że te wygórowane żądania mają się nijak do rzeczywistości – dodaje. Ogólnie przyjętą normą jest, że deweloper po ukończeniu inwestycji przekazuje ulice osiedlowe gminie za przysłowiową złotówkę, aby pozbyć się kłopotów związanych z utrzymywaniem tych dróg. – W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z próbą wyłudzania od nas znacznych pieniędzy za ulicę zrobioną tak niefachowo, że praktycznie trzeba by ją w całości budować od nowa – mówi Grabka. Według opinii wójta sytuację utrudnia też fakt, że prezes Graw-Bud-u, Waldemar Siwik, do negocjacji specjalnie skory nie jest.

Trochę historii

O burzliwej historii ul. Czarnieckiego pisaliśmy już w ubiegłym roku, gdy pojawiły się pierwsze blokady. Firma Graw-Bud-Lokal próbowała pobierać od mieszkańców opłaty  za przejazd przez należącą do niej drogę. Ta sama firma, która wcześniej z wielokrotnym naruszeniem prawa wybudowała osiedle, po czym dla uniknięcia odpowiedzialności i ciążących zobowiązań, postawiła się w stan likwidacji. Sprzedaży wybudowanych mieszkań właściciele Graw-Budu dokonali już pod szyldem kolejnej założonej przez siebie spółki, którą natychmiast po tym również zlikwidowali. Finalnie udało się jednak doprowadzić do odblokowania drogi.

Powrót do przeszłości

Do tematu postanowili wrócić po 6 latach, gdy okazało się, że wierzyciele już zrezygnowali ze swoich roszczeń, a w procesie likwidacji nie udało się spieniężyć na ich korzyść własności gruntu pod ulicą Czarnieckiego. Następcy Graw-Budu wymyślili, że można na tym fakcie dodatkowo zarobić.

Pierwszy pomysł polegał na próbie wyłudzenia od mieszkańców Czarnieckiego opłat za „utrzymanie ulicy”. Dla uwiarygodnienia żądań firma rozpoczęła, kabaretowy wręcz remont nawierzchni, w ramach którego zatrudnieni „fachowcy” praktycznie zdemolowali jezdnię na odcinku ok. 200 metrów, układając ją ponownie w sposób jeszcze bardziej nierówny i dziurawy, niż było to zrobione poprzednio.
Gdy mieszkańcy osiedla widząc remontowe dokonania firmy zagrozili podaniem dewelopera do sądu za zniszczenie ulicy, ten postanowił zmienić front.

Znów to samo

Obecna blokada uliczek zaskoczyła wszystkich okolicznych mieszkańców, a do ustawienia zapór posłużyły ogromne, betonowe płyty drogowe wyrwane z drogi, z łącznika dojazdowego do ul. Zielonej. Uderzenie skierowane jest wyraźnie przeciwko urzędowi gminy w Michałowicach. Utrudniając lokalne warunki życia mieszkańcom Graw-Bud chce wymusić na gminne, by ta wykupiła drogę.
Autor: Olgierd Lewan    
Podobne atykuły
 
Komentarze czytelników
Artykuł skomentowano: 37
??   Dodano: 2010-08-26 - 20:58
to żyjemy w państwie prawa czy nie? jawni oszuści szantażują gminę i mieszkańców?
jot   Dodano: 2010-08-27 - 08:05
Tak to jest, że cwaniaki i oszuści robią co chcą śmiejąc się prosto w twarz. Granda !!!
Dorota   Dodano: 2010-08-27 - 08:07
Może to ci sami szantażyści co soją pod krzyżem?
kamilka   Dodano: 2010-08-27 - 09:43
Dziwię się tylko temu, że – jak się okazało - deweloper mając takie możliwości betonowo-płytowe, nie wykorzystał ich kilka lat temu, kiedy to tabor betoniarek i ciężarówek, przejeżdżał (od ul. Pęcickiej) przez ul. Czarnieckiego w kierunku ul. Krakusa a dalej na ul. Zieloną. Ulica została doszczętnie zdewastowana, a pieniądze na remont mieli pokryć nie szkodnicy, tylko mieszkańcy ul. Czarnieckiego. Na układy nie ma rady...
Mieszkanka Malich.   Dodano: 2010-08-27 - 15:04
Jestem mieszkanką Malich.Pan Siwik utrzymuje ,że nawierzchnia ulicy Czarnieckiego została zniszczona przez samochody dostarczające towar budującym się mieszkańcom ulicy Zielonej.Badzo proszę Pana Siwika o odpowiedż,którymi ulicami Jego firma dostarczała towar na budowę osiedla, które jest znacznie większe. Jakoś te drogi się nie pozarywały.Wniosek nasuwa się sam-po prostu ulica Czarnieckiego jest wyjątkowo źle wykonana.
michał   Dodano: 2010-08-27 - 16:21
Kamilka to chyba jakaś znajoma PREZESA Siwika (albo nawet on sam). Mieszkam tam i chętnie bym się od niej/niego dowiedział jakie to niby transporty budowlane jeździły WZDŁUŻ ul. Czarnieckiego na ul. Zieloną i po co, skoro jedyne wygodne, najprostsze i najszersze drogi na Zieloną to przecięcie Czarnieckiego w poprzek Lazurową, Pęcicką albo Krakusa (?). Pana PREZESA/CWANIAKA do upadlego męczyć należy pytaniem zadanym tu przez "mieszkankę Malich" - dlaczego uliczki Malich, którymi Graw-Bud transportował wszystkie materiały i sprzęt na budowę swojego dużego osiedla nie są pozapadane od tego ciężaru, a zapadła się grawbudowska ulica Czarnieckiego - rzekomo od materiałów wożonych na budowę jednego domku jednorodzinnego (bo tylko jeden wtedy tam budowano na Zielonej), a w rzeczywistości - po prostu pod ciężarem samochodów osobowych mieszkańców Czarnieckiego. To jest najlepszy dowód pokazujący cieniznę cwaniackiej argumentacji pana PREZESA Siwika. Na drzewo panie Siwik, na drzewo!
benek   Dodano: 2010-08-27 - 19:26
Podobno - z tamtego okresu - na zdjęciach z ul. Czarnieckiego, najlepiej wychodziły ciężkie kilkutonowe betoniary i ciężarówy z przyczepami. Harcowały one na odcinku ul. Pęcicka - ul. Krakusa (potem skręt do „ulicy” Zielonej), ponieważ wtedy (podczas budowy pierwszego budynku w tym rejonie) "ulica" Zielona była nieprzejezdna. Tzw. „ulica” Zielona była (na odcinku przedłużenie ul. Pęcickiej – przedłużenie ul. Krakusa) wąską, grząską, glinianą ścieżynką z licznymi bajorkami, wijącą się gdzieś w siną dal... w kierunku rzeczki Raszynki.
kamilka   Dodano: 2010-08-27 - 21:07
Michał to chyba jakiś znajomy Wójta (albo nawet on sam). Hipoteza Michała o zapadaniu się jezdni pod wpływem ciężaru samochodów osobowych mieszkańców ul. Czarnieckiego jest niezmiernie trafna (przecież inne wzdłuż tam nie jeżdżą), można jeszcze dodać o bardzo szkodliwym wpływie – na zapadanie się jezdni - spacerujących za szybko piastunek z wózkami dzięcięcymi, ćwierkających ptaszków i przejeżdżających za wolno rowerów górskich. Cienko Pan przędzie Panie Michale !
kosmita   Dodano: 2010-08-27 - 23:28
Waldek, nie wygłupiaj się, wiemy że to ty
zenek   Dodano: 2010-08-28 - 11:56
A moze ktos odpowie na pytanie na jakiej podstawie Gmina dawala pozwolenia na budowe domow na ul. Zielonej kiedy jedyny dojazd do niej byl wylacznie przez dzialke Graw-Budu (przecinajac Czarnieckiego) ? Droga przez pola istnieje dopiero od zeszlego roku. Od tego czasu to mieszkancy Malich (Czarnieckiego i innych ulic) niszczyli Zielona jezdzac tamtedy 120 km na godzine zostawiajac po sobie chmure pylu i dziury ...
jk-3   Dodano: 2010-08-28 - 13:31
Jaka była faktyczna przyczyna wydania tak szybkiej decyzji, na budowę dużej i DROGIEJ inwestycji drogowej, w postaci utwardzonego dojazdu od raptem trzech budynków przy ulicy Zielonej aż do ulicy Powstańców Warszawy ? Przecież najpierw powinna być ta potrzebna droga, później zezwolenia a następnie domy, a nie odwrotnie... !?
ja   Dodano: 2010-08-28 - 15:48
Pozwolenia na budowe są wydawane przez starostwo powiatowe a nie gmine. I jescze małe pytanko - czy płyty blokujące przejazd przy torach wkd nie leżą czasem na terenie należącym do wkd? Do nich należy 14 m od torów.
michał   Dodano: 2010-08-28 - 17:23
Kto tu cienko przędzie Kamilko-Waldeńko S. to chyba wszyscy widzą. Liczyć na taką naiwność ludzi, że dadzą sobe wmówić, że to transport na budowe pojedynczego domku jednorodzinnego zdewastował ulice Czarnieckiego ???!!!! To z czego ona była zrobiona - z papieru ??? To setki ton grawbudowskiego osiedla przewożone po ulicach Malich nie zdołało wgnieść żadnej z nich, a kilka ciężarówek jadących na Zieloną zdewastowało Czarnieckiego??? Panie Siwik - pożal się Boże prezesie SPÓŁKI AKCYJNEJ spod krzaka - wiara, że znajdziesz naiwnych, którzy kupią te bajki stawia cię w rzędzie kandydatów na pensjonariusza pobliskiego zakładu psychiatrycznego :)
kamilka   Dodano: 2010-08-28 - 18:10
Michałek napisał: "Kto tu cienko przędzie Kamilko-Waldeńko S. to chyba wszyscy widzą". Zgadzam się w pełni, że wszyscy widzą i wiedzą :-)
Czarniecki   Dodano: 2010-08-28 - 20:40
Z tego co wiem, część mieszkańców ul. Zielonej ma służebność na przejazd, ale chyba czekają aż Gmina porozumie sie ze spółką. Z tym że porozumienia raczej nie będzie skoro w zeszłym roku Gmina wolała wybudowac drogę zamiast sie ze spółką dogadać. Wie ktoś czemu wtedy się nie dogadali?
ll   Dodano: 2010-08-29 - 08:15
Chdoziło o pieniądze (coś około 700 tyś), a do tego ciągła zmiana polityki roszczeniowej Pana S. (najpierw sprzedaż gminie, potem ustalenie służebności na jednym ze skrzyżowań - ale z roczną bardzo wysoką opłatą). Dlatego też gmina (a raczej ówczesny Komisarz) postanowiła wykonać alternatywną drogę (co też się nie spowodowało Panu S - cały czas wnosił i wnosi zarzuty o bezprawnej budowie tej drogi, chociaż, jak sam mi się przyznał z miesiąc temu, sam po niej jeździ/ł bo ma wygodniej wozić dziecko do szkoły). Niestety w tym przypadku, chyba nie ma szans na rozwiązanie tego konfliktu...
jk-3   Dodano: 2010-08-29 - 08:32
Wątpię czy którykolwiek z właścicieli budynków z Zielonej, ma uwidocznioną służebność przejazdu i przechodu w akcie notarialnym. A jeśli tak, to skąd i dokąd !? Jakby mieli to w AN, to dawno już by założyli sprawę do sądu. Urzędnicy te braki chyba przegapili i nie tylko... Tak na marginesie, Starostwo od niedawna wydaje pozwolenia na budowę w tym rejonie (wcześniej wydawał Wójt), a uliczki w Malichach biegące ku ul. Czarnieckiego, też od niedawna są wyłożone kostką (wcześniej była glina, ił i piasek). Szkoda, że w artykule nie ma jakiegoś krótkiego wywiadu z deweloperem, wyjaśniło by może to nieco poruszanych tu kwestii.
kalichiper   Dodano: 2010-08-29 - 12:18
Ja to bym Pana S. zaproponował w najbliższych samorządowych wyborach, na Wójta Gminy Michałowice. Z pewnością rozwiązałby ten węzeł gordyjski !
Zielonomi   Dodano: 2010-08-30 - 09:05
Kto bedzie odpowiadal za tragedie kiedy gruntowka przez pola stanie sie na jesieni lub zima nieprzejezdna ? Czy nawet dzis sluzby ratunkowe wiedza, ze nie ma innego dojazdu do Zielonej niz przez pola ? Tam stoi juz dzis ponad 20 domow !!! Czy droga przez pola jest na jakiejs mapie ? Czy gmina odda pieniadze wlascicielom domow na Zielonej tluczacych zawieszenia i kola podczas 1,5 km rajdu po szutrach i kamieniach ???
hetman   Dodano: 2010-08-30 - 12:40
W świetle art.5 ust.1 pkt 9 (poszanowanie, występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich, w tym zapewnienie dostępu do drogi publicznej) prawa budowlanego, dostęp do drogi publicznej jest warunkiem niezbędnym i koniecznym do podjęcia określonej inwestycji na określonym terenie. DOSTĘP ten inwestor (właściciel budynku) MUSI wykazać. Nie wystarczą same twierdzenia o jego istnieniu. Taki obowiązek przewiduje art.34 ust.3 pkt 3 b prawa budowlanego, który stanowi, że stosownie do potrzeb elementem projektu budowlanego, który dołączany jest do wniosku o uzyskanie pozwolenia na budowę, jest też oświadczenie właściwego zarządcy drogi o możliwości połączenia działki z DROGĄ PUBLICZNĄ, zgodnie z przepisami o drogach publicznych. Drogą publiczną jest budowla wraz z obiektami inżynierskimi, urządzeniami oraz instalacjami, stanowiąca całość techniczno-użytkową, przeznaczona do prowadzenia ruchu drogowego, z której może korzystać każdy, zgodnie z jej przeznaczeniem. Podstawową cechą odróżniającą drogę publiczną od innych dróg jest możliwość korzystania z niej przez każdego zgodnie z jej przeznaczeniem (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 listopada 2002 r., sygn. akt II SA/Po 297/2001, niepublikowany). Drogi publiczne ze względu na funkcje dzielą się na następujące kategorie: 1/ drogi krajowe – np.: autostrady i drogi ekspresowe, drogi międzynarodowe, drogi dojazdowe do ogólnodostępnych przejść granicznych, drogi alternatywne dla autostrad płatnych, ciągi obwodnicowe dużych aglomeracji miejskich, drogi o znaczeniu obronnym; 2/ drogi wojewódzkie – drogi niebędące drogami krajowymi, stanowiące połączenia między miastami, mające znaczenie dla województwa; 3/ drogi powiatowe – drogi niebędące drogami krajowymi i wojewódzkimi, stanowiące połączenia miast będących siedzibami powiatów z siedzibami gmin i siedzib gmin między sobą; 4/ drogi gminne – drogi o znaczeniu lokalnym niezaliczone do innych kategorii, stanowiące uzupełniającą sieć dróg służących miejscowym potrzebom, z wyłączeniem dróg wewnętrznych. Zarządcami dróg publicznych są: 1/ Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad – drogi krajowe, 2/ zarząd województwa – drogi wojewódzkie, 3/ zarząd powiatu – drogi powiatowe, 4/ wójt (burmistrz, prezydent miasta) – drogi gminne. Tyle przepisy, resztę można sobie dopowiedzieć... Zastanawiająca była ekspresowa budowa zygzakowatej drogi tzw. „Przezpolnej”, w kierunku drogi prowadzącej do Pęcic. Mieszkańcy ul. Czarnieckiego i ul. Zielonej, wsi Reguły gminy Michałowice zostali niejako odcięci od rezty „świata”. Mało tego od siebie... też.
jac   Dodano: 2010-08-30 - 12:43
Sprawa karygodnego urzędniczego niedopatrzenia w Michałowicach z niezabezpiczeniem służebności przejazdu przez Czarnieckiego jest ewidentna. Tak samo jak ewidentne jest cwaniactwo pogrobowców Graw-Budu, który się odrodził tylko dlatego żeby na tym niedopatrzeniu zrobić dodatkowe pieniądze - nie wyszło na mieszkańcach, to teraz koniecznie na gminie. Cierpimy na tej mieszaninie niekompetencji i pazerności my - mieszkańcy, zaróno z Malich (bo nie ma przejazdu na wschód), jak i z Zielonej (bo nie ma przjazdu na zachód). Pana S. (i jego ew. mocodawców z grobowca Graw-Budu) trzeba za to piętnować i wytykać palcami za ich pazerność realizowaną naszym kosztem. Gminę dusić do szukana innego roziązania przejazdu - z ominięciem królestwa pana S. i to przyzoitą drogą, a nie dziurawą szutrówką.
eryka   Dodano: 2010-08-30 - 15:36
Masą przypadków jest EWIDENTNYCH w tej historii, ale nie w Starostwie... !?
widz   Dodano: 2010-08-30 - 20:42
Ciekawe kto kogo dłużej przeczeka... ?
johny   Dodano: 2010-08-30 - 23:05
A może by tak się zebrać którejś nocy... przynieść młoty, przecinaki, łomy i inny sprzęt i po prostu udrożnić te przejazdy... Chyba nikt oprócz pana S. nie będzie protestował, ale można go zawsze związać na ten czas, żeby nie utrudniał roboty. No niestety ale... Z CHAMAMI TRZEBA PO CHAMSKU !
mieszkaniec Malich   Dodano: 2010-08-31 - 11:21
pan S. na tym chamstwie właśnie jedzie (to własnie takie chamskie, pazerne cwaniactwo pozwala takim panom S. robić nas w balona). Popieram "johny" - gdybyśmy sie zebrali do działania, to pana S. nawet nie trzeba by było wiązać - ten typ tak ma, że skunksem podszyty i tyle. Ja mam jeszcze jeden pomysł: zrealizujmy do końca pomysł pana S. co do osiedla zamkniętego i zablokujmy wjazdy na Czarnieckiego od strony Malich. Wtedy sami mieszkańcy Czarnieckiego ciupasem wywiozą pana S. na taczkach i będziemy mieli wreszcie spokój!
też z Malich   Dodano: 2010-08-31 - 16:11
Scyzoryk sam otwiera sie w kieszeni jak sie czyta te argumenty S. o rzekomym zniszczeniu Czarnieckiego przez jakiś obcy transport budowlany. Pamiętam jak ta ulica był robiona: prawie bez wymiany podłoża, bez większego utwardzania - trochę piachu w podsypkę i na to kostka. Tak to sobie można alejki w ogródku brukować, a nie ulicę robić. Śmiały się wtedy z tej budowy całe Malichy. A teraz jakiś cwaniak z Grawbudu chce na tej swojej fuszerce dodatkowe pieniądze zbijać przy okazji zatruwając ludziom życie? I jego sasiedzi z Czarnieckiego mu na to pozwalają? Przecież w ten sposób im właśnie najbardziej utrudnia życie. A przegonić dziada i tyle!!!
brok   Dodano: 2010-08-31 - 17:50
Kolega też z Malich, niezbyt dokładnie śledzi naszą dyskusję. Nie należy łączyć dwóch spraw w jedną. Jedna sprawa to jakość wykonania jezdni ul. Czarnieckiego, a druga przejeżdżanie ciężkiego taboru budowlanego WZDŁUŻ ul. Czarnieckiego, na odcinku ul. Pęcicka do ul. Krakusa, podczas budowy dwóch pierwszych budynków na Zielonej. Sprawa jest ewidentna, było w tamtym czasie trochę patroli Straży Miejskiej z Pruszkowa i Policji oraz nieco świadków z aparatami fotograficznymi. W internecie też można nieco zobaczyć: http://www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=woj.+Mazowieckie%2C+Pruszk%F3w%2C+czarnieckiego&cId=7bbe68e3fee2de15762900008d008e0000e43600acbaa791&sId=&Submit=Szukaj&moreCities=1
autor   Dodano: 2010-08-31 - 22:38
przecież dwa pierwsze domy na zielonej są bliżej ulicy pęcickiej a nie krakusa, więc logicznym jest, że "ciężki tabor budowlany" jeździł krótszą drogą czyli ulicą pęcicką przecinając jedynie ulicę czarnieckiego. Taka jest moja logika. Było inaczej? Clężarówki jeździły naokoło? W jakim celu?
kinga   Dodano: 2010-09-01 - 10:12
Ale jest budynek na Zielonej na wprost ul. Krakusa. Do tego właśnie budynku prowadziła najczęściej droga wzdłuż ul. Czarnieckiego, od ul. Pęcickiej. Powód dla kierowców ciężarówek był bardzo prosty – wszechobecne błoto, glina, woda, grzęzawiska na Zielonej... Dopiero później po wielu interwencjach inwestorów budów z Zielonej, Gmina podjęła decyzję chyba we wrześniu 2009 r. o utwardzeniu drogi i połączenia z ul. Powstańców Warszawy. Na logikę to ja bym najpierw wybudowała utwardzoną drogę (ul. Zielona), później połączyła ją z ul. Powstańców Warszawy, a na koniec wydawała POZWOLENIA na budowę !
też z Malich   Dodano: 2010-09-01 - 13:46
Ludzie! To czy jakieś ciężarówki przejechały ul. Czarnieckiego, czy nie, to TEMAT CAŁKOWICIE ZASTĘPCZY!!! Na końcu Zielonej jest tylko jeden domek do którego mogły by w ten sposób dojeżdżać (zakładając, że woleli jechać równolegle dłuższą i węższą Czarnieckiego, niż krótszą i szerszą Krakusa, żeby dojechać w to samo miejsce). Jeśli przyjąć do tego logikę postępowania pana S. to w życiu Grawbud nie wybudował by swojego osiedla na Czarnieckiego, bo miasto Pruszków powinno mu zamknąć dojazd po swoich ulicach w obawie, że je zniszczy. A precież JEŻDŻĄC PO NICH wybudował całe swoje osiedle (i jakoś się nie zapadły). Kruszenie w tej sytuacji kopii o to czy po Czarnieckiego coś "obcego" przejechało, czy nie - jest po prostu śmieszne. Ulice się buduje po to, żeby po nich jeździć, a nie po to żeby wyglądały na to, że są! To jest argument zastepczy wymyślony przez S. żeby usprawiedliwić pazerność (swoją i mocodawców) - i my tu zamiast na tej ich pazerności koncentrujemy się bez sensu na tym czy tam coś jeździło, czy nie!!! Stawiam zatem tezę do tematu głównego - prawdziwą motywacją pana S. nie jest żadna troska o ulicę tylko chęć wyduszenia extra-kasy (nie udało sie w zeszłym roku z mieszkańców, to teraz z Gminy). Metody, jak widać - dopasowane do pobudek (mieszkańcy, czyli my, się nie liczymy - jesteśmy jedynie pionkami potrzebnymi mu w tej rozgrywce, żeby narastał społeczny bunt z powodu braku przejazdu). Ktoś obali tą moją tezę?
zenek   Dodano: 2010-09-01 - 14:57
Według mnie jeżdżenie ciężarówek po ulicy Czrnieckiego to faktycznie temat zastępczy. Tym bardziej, że cała ulica jest zniszczona, a nie tylko odcinek między Pęcicką a Krakusa. Poza tym te dwie ulice na których także leży kostka jakimś cudem nie zostały zniszczone przez ten "ciężki tabor budowlany".
norka   Dodano: 2010-09-01 - 17:44
Ludzie we wspólnotach mieszkaniowych przy ul. Czarnieckiego są od dawna ciężko wystraszeni i jest im doprawdy wszystko jedno, oby było spokojnie. Będzie zagrodzone to będzie, nie będzie to jeszcze lepiej. Każdy liczy na tego kto pierwszy zacznie przewalankę, a dalej to też nie wiadomo, czy nie podłoży mu nogi, znamy przecież „polskie piekło”. Może Prezydent Pruszkowa podejmie mądrą i skuteczną decyzję i będzie interweniował u Wójta Gminy Michałowice w sprawie przejazdu w poprzek ul. Czarnieckiego dla mieszkańców Malich.
mieszkaniec Malich   Dodano: 2010-09-02 - 09:54
No i tu pies pogrzebany! Mieszkańcy osiedla Czarnieckiego są zdezintegrowani, większość z nich to mieszkancy tymczasowi. Wolą machnąć ręką na utrudnienia albo niby-uwierzyć w banialuki S. niż się wychylić. A przecież to im właśnie S. robi największe kuku. Zagrodził im najwygodniejszy dojazd do szkoły, do siedziby macierzystej Gminy i do pracy w Warszawie (i to zagrodził tak, że nawet dziecięcym wózkiem na spacer po świeżym powietrzu nie da rady przejechać). Do tego rozwalił im ulicę pod pozorem jej remontowania. W oparciu o przysługujące im prawa już dawno mogli go pozwać do sądu, bo to co im robi odbiera im część praw nabytych (głowę daję, że przy pierwszym takim pozwie zmartwychwstały Graw-Bud znów szybciorem uciekłby w stan likwidacji a pan S. schowałby się pod miotłę, żeby się nie pokazywać współmieszkańcom z osiedla). Ale nie, wspólnoty z Czarnieckiego wolą siedzieć cicho licząc, że ktoś za nich to rozwiąże. Porzućcie złudzenia! Żaden prezydent Pruszkowa Was nie będzie ratował z tej opresji - to nie jego teren i nie jego duszyczki wyborcze. Jak nie weźmiecie się za to sami, to pan S. nadal będzie Was robił w balona.
erd   Dodano: 2010-09-04 - 10:29
Szczera prawda o tym balonie. Na pierwszy plan wysuwa się tumiwisizm wspólnotowej dupokracji...
eh   Dodano: 2010-09-29 - 14:48
A czy wogóle ktokolwiek zgłosił ten fakt w gminie? Męczył wójta i innych urzędasów telefonami? Wybory się zbliżają i z niektórymi mozna się na zawsze porzegnać...
ehh   Dodano: 2010-09-29 - 14:50
a czy ktoś słyszał o pozwie zbiorowym ?
Waldemar Siwik   Dodano: 2010-10-06 - 23:21
Szanowni Państwo Czytając obelżywe uwagi pod moim adresem chce mi się po prostu śmiać. Może ktoś z tak wojujących się o gminne finanse osób odpowie mi dlaczego w ogóle została wybudowana , co prawda wyboista, droga przez pola droga łącząca ulicę Zieloną z ulicą Powstańców...? Gdzie przez ponad 10 lat były osoby , które teraz nie mogą obyć się bez ulicy Czarnieckiego i drogi przez pola ? łatwo jest pisać posługując się pseudonimem ... pełna anonimowość ... ale tak zachowują się tylko ludzie mali , wręcz tchórze... Poza tym , dobrze było by poznać obie strony medalu ... dokumenty są dostępne , wystarczyło by o nie zapytać ... Mieszkańcy Malich piszą , że samochody Spółki zniszczyły drogi ich osiedla ... pragnę zatem poinformować , że za tę przysługę Spółka zapłaciła dla miasta Pruszkowa ponad 200 tyś złotych w gotówce oraz wybudowanych ponad 1400 m kw ulicy Czarnieckiego leżącej na działce miasta Pruszkowa... na dzień dzisiejszy jest to kwota łączna około 400 tyś. złotych ... Co do stanu ulicy Czarnieckiego ... przez ponad 10 lat , intensywnie użytkowana ulica osiedlowa wewnętrzna nie była naprawiana ... użytkowana przez mieszkańców Czarnieckiego i nielegalnie przez urząd Gminy Michałowice ( dla mieszkańców ulicy Zielonej ) O swoje prawa , jako właściciela działki, były wysyłane pisma do Gminy Michałowice i miasta Pruszkowa od 2003 roku , przez lata lata bez żadnych efektów ( dla chcących korespondencja do przejrzenia ) W sierpniu 2009 roku , w sposób bardzo prosty, została zagrodzona część przejazdów do ulicy Zielonej , pozostawiając dojazd ulicą Zamienną . We wrześniu , po tym fakcie, droga przez pola została wybudowana , bez pozwolenia na budowę ( co na to obrońcy prawa ? ) przez Urząd Gminy Michałowice dla samochodów dostawczych i budowlanych wyłącznie dla mieszkańców ulicy Zielonej , a nie dla mieszkańców Czarnieckiego , a na pewno już nie Malich ... Uprzedzając fakty poinformuję tylko, że zostałem pouczony przez Policję, że działkę należy ogrodzić ... co zapewne zostanie uczynione w najbliższym czasie ... Oczywiście, Gmina Michałowice może wybudować przejazd przy torach , ale poza granicami działki 565 / 1 ... wystarczy tylko zasypać rów przy torach oraz przesunąć betonowy słup Powtarzam jeszcze raz, przejazd przez pola został wybudowany wyłącznie na skutek działań Waldemara Siwika tylko dla mieszkańców ulicy Zielonej . Proszę to sprawdzić w Gminie Michałowice Powtarzam po raz drugi... mieszkańcy Mailich nie mają żadnego prawa do korzystania z prywatnej działki 565 / 1 oraz wybudowanej na niej ulicy i wbudowanych mediów za darmo. Za użytkowanie cudzej rzeczy się płaci ... Ponadto , dla obrońców finansów gminnych proponuję , aby w ramach zasilenia konta Gminy Michałowice podzielili się swoją własnością , najlepiej sprzedając mieszkania ... Wójt będzie miał czy zapłacić za użytkowanie prywatnej własności do celów publicznych ... Ja nigdy nie chowam głowy a w piasek , ani pod miotłę :)) Mam odwagę rozmawiać patrząc w oczy ... na argumenty . Co do zniszczenia drogi ... ulica Pęcicka w Malichach na odcinku od Dolnej do Czarnieckiego była remontowana w 2009 roku..wybudowana później niż Czarnieckiego ... ciekawe dlaczego ? Sama się zniszczyła? a może samochody osobowe sa tak niszczycielskie ... A jak wygląda ulica Dolna ? Więcej szkoda czasu na pisanie Pozdrawiam wszystkich piszących ....
 
Dodaj komentarz
Autor:
Twój komentarz:
 
 
Copyright © 2009 WPR24.pl Powered by Invenis CMS